po

21 sierpnia 2014

Nowe kosmetyki i rozjaśnianie włosów


Przyznam, że rzadko kupuję kosmetyki. Często dostaję różne produkty od siostry. Zawsze wystarczały mi podstawowe rzeczy. Teraz stwierdziłam, że raz się żyje. Idę do nowej szkoły, więc można zaszaleć i kupić trochę nowych kosmetyków, bardziej zadbać o siebie. W związku z tym wybrałam się na zakupy do Auchana oraz Hebe. Strasznie polubiłam tę druga drogerię. Mają tam produkty w atrakcyjnych cenach i do tego dla osób często tam kupujących są spore rabaty, a nawet kosmetyki gratis. Niestety w Bydgoszczy nie ma tego sklepu i wybrałam się z siostrą do Torunia.


Od dawna kusiło mnie, by rozjaśnić włosy. Mój kochany blond na nieszczęście ciemnieje. Zwlekałam z tym długo, bo akurat w Rosmannie, do którego zawsze chodzę, nie było sprayu firmy Joanna, na którym mi zależało. Będąc w Hebe przez przypadek zauważyłam rozjaśniacz w żelu z Loreala. Okazało się, że w ogóle nie niszczy włosów i daje efekt "muśnięcia promieniami słonecznymi", co mi bardzo odpowiadało. Na razie zaaplikowałam go 4 razy (starczy mi może na jeszcze jeden raz) rozczesując grzebieniem, bo w ten sposób chciałam uzyskać bardziej subtelny efekt. Udało mi się zlikwidować słoneczne ombre, które mi się znudziło, czyli wyrównałam kolor między końcówkami a grzywką (chociaż przez światło może wydawać się inaczej). Nie bierzcie tego zdjęcia niżej na poważnie. :D


Jestem pewna, że jeśli włosy mi ściemnieją, jeszcze sięgnę po ten produkt, bo jestem mile zaskoczona jego działaniem.
Hebe: 24,99 zł


Czas na resztę zakupów.


Odżywkę wziełam ze względu na to, że mam już szampon z tej serii. Używam jej codziennie. Zapobiega puszeniu się włosów i delikatnie je prostuje.
Auchan: 8,20 zł

Woda brzozowa to świetny i jednocześnie tani produkt. Miała zakrętkę, ale zamieniłam ją na aplikator. Po każdym umyciu spryskuję warstwami włosy przy cebulkach, by je wzmocnić, po czym delikatnie wmasowuję.
Auchan: 2,73 zł


Maska o pięknym zapachu mleka (?), mi jednak przypomina bardziej budyń, doskonale regeneruje zniszczone włosy. Wszystkie osoby które znam, używające tej maski, chwaliły ją. Jest wielka i starczy na naprawdę wiele czasu. Używam ją 3 razy w tygodniu nakładając na wilgotne włosy i zostawiając na 15-20 minut pod workiem foliowym na głowie. Po spłukaniu włosy są miękkie, puszyste i lśniące. Naprawdę polecam, jeden z moich najlepszych kosmetyków.
Hebe: 12,99 zł



Żel do mycia twarzy to raczej codzienny niezbędnik. Ja wybrałam taki z peelingiem, ponieważ spełnia w ten sposób dwie funkcje. Ma piękny zapach, mi przypomina... męski perfum.
Auchan: 9,34 zł

Krem nawilżający matujący używam po każdym umyciu twarzy. Na opakowaniu jest napisane "25+", mnie jednak to nie przeszkadza. Jest mały, ale wystarczy dosłownie mała kropeczka do rozsmarowania na twarzy.
Hebe: 9,49 zł



Płyn micelarny używam do demakijażu. Ma fajne kolorowe drobinki.
Auchan: 14,70 zł

Ten zmywacz do paznokci potrafi poradzić sobie nawet z najbardziej trwałymi i intensywnymi kolorami wybielając płytkę. Plus: jest bez acetonu.
Hebe: 6,49 zł

Miałyście któreś z tych kosmetyków?

18 sierpnia 2014

Back To School: Mój planner + porady dotyczące organizacji oraz mały bonus


Wiecie, jak cenię sobie organizację. Dzięki niej czuję się pewniej i wiem, że mam wszystko ogarnięte. Poza tym jestem fanką różnych kolorowych notesików, kalendarzy, karteczek. 




MOJE PORADY DOTYCZĄCE ORGANIZACJI CZASU I ZARAZEM EFEKTYWNEJ NAUKI


Jest to odświeżona lista moich sposobów na organizację, a zarazem na naukę (podobny post z kiedyś). Nie mam jakichś niezwykłych i wyciągniętych z Kosmosu rad, jednak z drugiej strony nie chcę pisać o podkreślaniu ważnych rzeczy na kolorowo, bo to już jest nudne, blogerki pisały o tym sto razy i po prostu każdy to wie. 


♥ Rzecz, która zajmuje Ci mniej niż 2 minuty, zrób od razu. Więcej czasu zmarnujesz na zapisanie jej, niż wykonanie.

♥ Staram się mieć poczucie, że panuję nad sytuacją, spisując wszystkie obowiązki. Obowiązkowo rano i wieczorem, czasem w ciągu dnia, zerkam w mój kalendarz, układam sobie w głowie mały plan tego, co muszę zrobić i z czego w związku z tym zrezygnować. 

♥ Najedzona i wypoczęta siadam do biurka. Przez 20 minut skupiam się tylko na jednej rzeczy. Chwilę przerwy i wracam do pracy. 

♥ Najpierw najtrudniejsze i najważniejsze. W odwrotnej sytuacji najwięcej energii wykorzystałabym na coś nieistotnego i nie dałabym rady zrobić czegoś, co naprawdę muszę.

♥ Czytam to, co muszę zapamiętać, idę np. coś zjeść czy porozmawiać z kimś, po powrocie sama siebie odpytuję i jeśli umiem, przechodzę do kolejnego materiału.

♥ Dla spraw bardziej konkretnych i wymagających wykonania o określonej godzinie, mam przypomnienia w telefonie. Robię tak często np. z licytacjami na Allegro, do takich terminów totalnie nie mam głowy.

♥ Nie potrafię skupić się przy muzyce, bo chce mi się śpiewać, ale jeśli już to musi być bez słów. O muzyce podczas pracy doskonale napisała pewna blogerka. *jej post*

♥ Zawsze w szkole mam przy sobie luźne kartki. Kto wie, może na lekcji wpadnę na jakiś fajny pomysł? Potem w domu analizuję moje myśli i decyduję, co z nimi zrobić.

Wiadomo, że nie uda nam się wykonać wszystkiego. Nie przejmujmy się jednak, bo osiągniemy w ten sposób i tak więcej niż bez kalendarza.


POMOCNICZE AKCESORIA, CZYLI JAK NIE ZAPOMNIEĆ GŁOWY PRZY CODZIENNYCH CZYNNOŚCIACH


Planner od Anety 

Blog autorki plannera: Anecia Blog. Jest tutaj miejsce na kalendarz roczny. Możemy zacząć w dowolnym momencie, ponieważ załączone są naklejki z miesiącami i latami, jednak nie tylko, bo znajdziemy też np. tytuły rubryczek do luźnych notatek czy kolorowe ozdoby. Jest jednak trochę za mało kratek i przy wrześniu dni tygodnia musiałam wcisnąć u góry.


Dokładne plany też zaczynamy kiedy chcemy. Kalendarz tygodniowy ozdabiamy dowolnie, wszystko zależy od naszej wyobraźni.



Bonus - pozostałe akcesoria.
-->

Kolorowe zakładki
Jeśli nie masz pod ręką kolorowych karteczek do zaznaczania ważnych treści, to swoje zakładki możesz zrobić własnoręcznie. Ja na spinacze przykleiłam paseczki Washi Tape. 

Jednym z zastosowań mojego wynalazku jest zaznaczenie bieżącego dnia w Plannerze.



Organiser Book
Notatnik znany Wam z filmiku. Skarbnica wszystkich myśli: listy zakupów, notatnki do szkoły, pomysły na posty, rozpiski filmików... Dobrze jest mieć takie miejsce na wszystkie notatki.



Ozdobna tabliczka

Skradła moje serce. To cudeńko znalazłam w Pepco za 10 zł (był jeszcze wzór z sową zamiast serca). To tablica kredowa, sznurek z klamerkami na karteczki oraz metalowe coś do zatytułowania naszej tabliczki. Dobre do zapisywania spontanicznych myśli które dobrze, by były na wierzchu. Na razie nie używam jej do organizacji, czekam na to aż będzie bardziej potrzebna.



Puszka na drobiazgi

W moim przypadku wygląda to jak jakieś śmietnisko, muszę to ogarnąć. Można tu wrzucać praktycznie wszystko, np. jakieś myśli na luźnych karteczkach. Puszkę mam z Biedronki za około 7-8 zł.



Biurkowy notatnik

Moja siostra kupiła mi go w Hebe za 9,99 zł. Jest świetny do postawienia na biurko. Zapisujemy tam luźne notatki, rzeczy do zrobienia oraz listę zakupów. Jeden rzut okiem i wiemy o najważniejszych rzeczach.


Niech nie wydaje się Wam, że jestem osobą idealną. Te wszystkie sposoby tylko wyglądają tak strasznie, tak naprawdę funkcjonuję zwyczajnie, jak każdy człowiek. Zdarza mi się czasem być leniwa i nie zrobić czegoś co muszę, przełożyć na potem lub po prostu nie zanotować. Uwaga: mam swoje życie, często też się nawet nudzę! Haha, naprawdę.

_____________
Zapraszam na konkurs u Karoliny: klik


15 sierpnia 2014

Video: Back To School - My school supplies


Za nami już większość radosnej beztroski, niedługo spakujemy plecaki i wyruszymy do szkoły. Jedni do nowej, tak jak ja, inni powitają znane już grono. W każdym przypadku jednak trzeba się na ten dzień specjalnie przygotować. Nie wiem jak Wy, ale mnie kolorowe zeszyty i przybory same zachęcają i sprawiają, że nie rozpaczam aż tak bardzo myśląc o kolejnym miesiącu, dlatego też nagrałam filmik, w którym pokazuję mój asortyment do nauki. Z taki przygotowaniem na pewno ten czas nie będzie nudny. Mam nadzieję, że Wy również nie macie do tego tak złego nastawienia i posiadacie już swoje przybory. Jeśli nie, to może zainspiruję Was do zrobienia czegoś samodzielnie? Zapraszam!




Pamiętacie posty z serii Back To School dodane rok temu (przybory szkolne, długopisy oraz piórnik)? Chyba trochę u mnie na blogu się zmieniło. :)

11 sierpnia 2014

Back To School: Washi Tape, czyli sposób na nudne notatniki


Hej! Już kolejny raz mówię, że jesteście jasnowidzami, bo chyba to czwarta sytuacja, kiedy przewidujcie posta. Kilka dni przed dodaniem tej notki dostałam pytanie na asku: "Kiedy będzie DIY?",a zaraz potem ktoś napisał: "Myślisz, że fajnym sposobem bedzie DIY o ozdabianiu zeszytów?" . Widzicie, jak się telepatycznie porozumiewamy? :D Przed Wami pierwszy post z serii Back To School!

Temat zostanie poświęcony taśmom Washi Tape. Co to tak właściwie jest? To papierowe, dekoracyjne, samoprzylepne taśmy. Do czego ich używać? Do ozdabiania mebli, telefonów, zeszytów, ścian, przyborników... Co tylko dusza zapragnie. Na zagranicznym Youtube'ie oraz Pinterest pełno jest różnych inspiracji. Mnie najbardziej spodobały się okładki różnych notatników z zastosowaniem tych taśm (jednak pokażę jeszcze inne ich zastosowanie niedługo).

Swoje trzy rolki mam ze sklepu Allepaznokcie, ponieważ jednym z ich zastosowań jest również ozdabianie paznokci. Ile kosztują? 8-10 zł za rolkę.


Przejdźmy teraz do dwóch notesów, które ozdobiłam. Przydadzą się, bo przecież zbliża się rok szkolny. Przyznam, że nie jest to szczyt ambicji, ale nie chciałam przekombinować, tym razem postawiłam na prosty wzór. 

Na pierwszy ogień poszedł mój planner od Anety, o którym powiem więcej w nowym filmiku z przyborami szkolnymi oraz w poście. 
Nudną, szarą okładkę zamieniłam w coś bardziej wesołego.


Miętowa strona, napis na prostokącie wyciętym z gazety oraz ukośnie przyklejona taśma z moim imieniem i nazwiskiem u góry.



Na asku było sporo tekstów typu: "Kupujesz zeszyty Oxfordy, jakbyś nie mogła kupić zwykłych za 1 zł", dlatego specjalnie dla Was ozdobiłam zeszyt właśnie za złotówkę.



Za pomocą taśmy dwustronnej obkleiłam zeszyt jakimś bardziej interesującym kolorkiem.



A potem był czas na taśmy.



Na tej poziomej u góry napiszę przedmiot i imię i nazwisko. Myślę, że wygląda to całkiem w porządku. Musiałam przyłożyć wazonik, ponieważ bo wzmocnieniu okładki sam się otwierał. Muszę przygnieść go na jeden dzień jakimiś grubymi książkami, by wrócił do swego pierwotnego stanu.



A czy Wy skombinujecie coś z Washi Tape?

9 sierpnia 2014

Losowanie: wygraj kolczyki z logiem Starbucksa!


Pamiętacie, jak pokazywałam kiedyś biżuterię modelinową, którą dostałam od Laury (tutaj jest jej sklep)? Dzisiaj możecie wygrać jeden z jej produktów! Są to kolczyki przedstawiające logo Starbucksa. 




ZASADY: 

1. Polub Fiki Blog www.facebook.com/fikiblog oraz Laurart www.facebook.com/llaurart na Facebooku.
2. Udostępnij to zdjęcie na swoim Facebooku: link
3. W komentarzu na Facebooku (nie tu na blogu, koniecznie przy tamtym zdjęciu) napisz: "Biorę udział".

Konkurs kończy się 16 sierpnia o godzinie 23:59. 

Zapraszam do wzięcia udziału!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...