po

25 lipca 2014

Skąd czerpię inspiracje?




Często pytacie: "Skąd czerpiesz inspiracje?". Męczyło mnie ciągłe odpisywanie, więc tak oto powstaje ten post. Każdą kolejną osobę z podobnym pytaniem będę odsyłać do tej notki. 
Nie jestem w stanie wypisać wszystkich stron, bo jest ich setki, ale podam te, które odwiedzam najczęściej.


Strona z niecodziennymi stylizacjami. Oglądam te ze strony głównej lub wpisuję w wyszukiwarkę jakieś hasło, które mnie interesuje. Dzięki niej przychodzą mi pomysły na stylizacje lub ciekawe fotografie, pozy do zdjęć, rozwiewam też problemy: z czym zestawić jakąś rzecz z mojej szafy.
Kilka użytkowników, których konta lubię: mowmigabajoanagroeblinghoffiga_wmarykatefashionKerti-Pnadjasealeraspberryandredsteffyspandcsellemaycheyennemeetschanelstylaryjessicachrist. Jak szukam kolejne ciekawe profile? Przeglądam stroje, które polubiły moje wyżej wymienione ulubienice. Skoro ich styl mi się podoba, to ich gusta raczej również trafiają w moje.



Tutaj publikowane są dzieła przedstawiające wytwory ludzkich rąk. Zdjęcia, tekstury, rysunki... Czego dusza zapragnie. Przeważnie zaglądam tutaj w celu zmotywowania się do rysowania, przejrzenia tutoriali rysunkowych oraz zainspirowania się fotografiami, by udoskonalić moje sesje zdjęciowe. Jeśli chodzi o sztukę, to najwybitniejszych artystów działających w Internecie znajdziecie właśnie tam. Bynajmniej moim zdaniem.



To coś w rodzaju spisu większości blogów z całego świata. Wybieram kategorię spośród podanych i szukam kolejnych ludzi, którzy mnie zainspirują. Tutaj nie określę w jakim celu konkretnie wchodzę, bo znajduję pomysły zarówno na design bloga, diy, stylizacje, oryginalne notki czy zdjęcia. Mam po prostu tak, że czasem widząc czyjegoś bloga bez problemu wpadam na swoje własne pomysły.




Ogromna skrzynia inspiracji! Wybieram interesującą mnie kategorię lub wpisuję sama (najlepiej po angielsku) i się inspiruję. Najczęściej pomaga mi ta strona w diy. Serduszkuję to, co mi się podoba, co ratuje mnie później w czasie TBP (Totalnego Braku Pomysłów). Moje konto na tej stronie znajdziecie w kolumnie bocznej bloga.



Tutaj chyba wiele nie muszę wyjaśniać, niemal każdy czerpie inspiracje z filmików ulubionych Youtuberów. Ja nie mam określonych kanałów, na których każde video mi się podoba. Najczęściej wyszukuję coś, co aktualnie potrzebuję, w wyszukiwarce.



Lubię oglądać outfity, często rozwiązują moje problemy w kwestii ubioru.



Codzienne outfity Japonek. Lubię czasem pooglądać takie stylizacje, bo są po prostu takie zwyczajne, nadające się na normalny dzień, w przeciwieństwie np. do Lookbooka.


Czasopisma

Rzadko kupuję jakieś gazety, ale często znajduję starsze egzemplarze np. na chomikuj.pl. Z polskich czytam tylko JOY. Czasami zdarza mi się pooglądać azjatyckie pisemka (Pop Teen, Ranzuki, 109 Book, Cotton Time).


Rzeczy, które miałam na sobie: bluza z napisem RUN z Banggood oraz t-shirt z zebrą również z Banggood. Zajrzysz?


_______________
Nie lubię spamu w komentarzach typu: "Fajny blog, zajrzyj do mnie", więc stwierdziłam, że chcę naprawdę poznać blogi moich czytelników. Wysyłajcie mi wiadomości na maila wiktorias.blog@gmail.com pod nazwą "Blogi czytelników" (inne wiadomości nie będą czytane) z adresem swojego bloga. Wybiorę kilka najlepszych i krótko opiszę w kolejnej notce.

23 lipca 2014

Haul zakupowy #2


Ostatnio asortyment mojej szafy się powiększył, więc zapraszam do obejrzenia nowości. Razem z kupowaniem idzie sprzedawanie, więc zajrzyjcie na Vinted - obniżka cen! Jeśli weźmiecie kilka rzeczy, możemy dogadać się i kupicie taniej. moje konto

Brakowało mi japonek przede wszystkim na plażę i do pochodzenia po domu. Ostatnio kupiłam w sklepie sportowym, ale paski były wykonane z gumy i przetarły mnie do tego stopnia, że miałam bardzo bolące i krwawiące rany. W związku z tym kupiłam materiałowe. 


Kolejne lordsy do kolekcji. Kupione w sh, jednak były w przedziale z rzeczami nowymi. Trochę kontrowersyjne jak na mój styl, ale czarne zawsze się przydadzą. Szczęka mi opadła, gdy zobaczyłam cenę sklepową... 30 £ (160 zł) za nieskórzane i 70 £ (370 zł) za skórzane. Nie jestem pewna, z jakiego materiału wykonane są moje, ale i tak sporo zaoszczędziłam.


Zwykłe czarne trampki, przeznaczę je na wf od nowego roku szkolnego.


Planowałam kupić sobie nowe spodnie również z myślą o szkole, a że teraz są wyprzedaże, to wyhaczyłam świetne rurki. Pierwsze z delikatnym marmurkowym wzorem (przecenione z 70 zł), drugie ciemnogranatowe (przecenione z 50 zł), jednak kiedy nie ma obok żadnej czarnej rzeczy do porównania, to wyglądają właśnie jak czarne.


Dresy 3/4 z gumką na nogawkach, będę je nosiła na wf lub w domu, ponieważ są bardzo wygodne.


Kolejna rzecz z myślą o wfie lub zwykłych codziennych stylizacjach. Zawsze trafiałam na legginsy, która strasznie obłaziły i miały nieprzyjemny, sztywny materiał. Te są świetne, miękkie i bardzo dobre jakościowo. Uroku dodają im złote zameczki przy nogawkach.


Wygodne dresowe spodenki na upalne dni takie jak teraz.


Urocza bluza w różowym kolorze. Musiała wisieć koło czegoś niebieskiego, bo na napisach są małe puśki (no wiecie, takie kuleczki z innego materiału), ale po praniu trochę zeszły.


Portfel ten to prezent, jednak z tajnych źródeł wiem, gdzie został kupiony i ile kosztował. Bardzo funkcjonalny, ma dużo przegródek. Licealistka i pełno różu? Sorki, wybaczcie, haha.



Co sądzicie o moich nowych rzeczach?


21 lipca 2014

Osoby, które motywują mnie do działania


Dzisiaj pragnę podzielić się z Wami moimi inspiracjami (dziwnie to brzmi, "podzielić się", jak można podzielić się człowiekiem?) głównie w kwestii blogowania, czasem również nawet jeśli chodzi o całe moje życie. Możecie to odebrać jako wyolbrzymianie, ale działalność niektórych osób w sieci sprawia, że czuję większą chęć do działania i mam przeświadczenie, że tak niewiele brakuje mi do tego, by być naprawdę w 100% zadowolona z tego, co tutaj publikuję. Niektórzy dają mi tak niesamowite inspiracje, że będę do końca życia dziękować im, że istnieją. Mogłabym spędzić połowę życia studiując ich blogi od deski do deski i spisując na tysiącach kartek pomysły, na które dzięki nim wpadłam. Jeśli przypadkiem miałabym takie szczęście, że któraś z tych osób przeczytałaby tego posta, chciałabym po prostu podziękować za to, co robi.
Nie zrozumcie mnie źle, może też wyjść na to że tak naprawdę cudze chwalę, swego nie znam, ale - nie oszukujmy się - Brytyjczycy czy Amerykanie przebijają nas jeśli chodzi o kreatywną działalność w Internecie. Jest wiele dobrych blogów, ale ciężko znaleźć kogoś naprawdę wyróżniającego się. Dlatego też wielka radość mnie ogarnia, kiedy spotykam polskiego bloga lub kanał na wysokim poziomie i jestem dumna, że Polacy mogą mnie tak inspirować! Przedstawiam więc trzy osoby, które są według mnie w czołówce naszego kraju. To jest oczywiście jedynie moje zdanie, ponieważ nie znam wszystkich blogów, które istnieją. 




Kiedyś wpadłam już na tego bloga, teraz jednak bardziej szczegółowo go przejrzałam i stwierdzam, że jest prześwietny! Sympatyczna Alina nagrywa filmiki oraz pisze. Ma doskonały gust i przede wszystkim sporo zapału do pracy i pomysłów, o czym dowiódł jej organizer czasu. Może sama wydrukuję sobie taki? Podoba mi się jej podejście do czytelnika, jakby indywidualne do każdego.




Jej filmiki zawsze oglądam z zaciekawieniem. Ma inny styl niż mój, chociaż po cichu stwierdzam, że powoli przekonuję się do ubrań, które kupuje. Do tego ma tak bardzo lekkie pióro i świetne poczucie humoru, że zadowoliłyby mnie nawet same notki bez zdjęć (chociaż przyznam, że jest bardzo fotogeniczna i fotografie również uwielbiam).

Mililook


Bardzo miła dziewczyna o imieniu Michalina nagrywa genialne filmiki. Najbardziej podobają mi się jej haule z sh oraz lookbooki: montaż i sam pomysł zawsze powala. Profesjonalizm sam w sobie, nic dodać, nic ująć.

Z dnia na dzień odkrywam nowe blogi czy kanały na YouTube, które wiele mnie uczą i po prostu cieszą i pewnie ta lista niedługo mi się zmieni.


A kto jest Waszym guru? 

__________
Jeśli brakuje Wam tu informacji o moim codziennym życiu, to zapraszam na aska, tam na bieżąco o wszystkim opowiadam.

19 lipca 2014

Bornprettystore - co sądzę?


Dzisiaj post dodaje się sam, ponieważ wyjechałam na 2 dni nad jezioro. Ciężko było mi napisać jakiś inny, bo każdy np. lifestylowy wymagał napisania go w dniu publikacji, więc by nie zostawić Was bez notki, zagłębmy się tym razem w asortyment sklepu www.bornprettystore.com, w kategorię Jewelry & Accesories. Jak sama nazwa mówi, tutaj znajdziemy różne ozdoby dopełniające nasze outfity. Może ktoś też chciałby zacząć z nimi współpracować, więc jak oceniam współpracę z tym sklepem? Odpisują w miarę szybko, są cierpliwi, podają po prostu kwotę za którą można wybrać rzeczy i droga otwarta do szukania swoich perełek w całej kategorii Biżuterii i Akcesoriów. Przyznajmy się, nie są to najwyższe jakościowo produkty, jednak na moje potrzeby, zważając na fakt częstego nudzenia się ozdób, wystarczają. Nie wiem, czy mam im coś do zarzucenia, na razie wszystko toczy się bezproblemowo.

Pokażę Wam kilka rzeczy, które chciałabym zamówić sobie w najbliższym czasie:





Miłym gestem było udostępnienie dla Was kodu promocyjnego, który znajduje się w moim pasku bocznym (10% rabatu, TAKT10).

Mieliście kiedyś do czynienia z tym sklepem?

17 lipca 2014

Miszmasz z moich ostatnich dni


Zacznę od standardowego pytania: jak mijają Wam wakacje? Ja staram się nie przesiadywać tyle przed komputerem i korzystać z pogody, dlatego też na weekend wybieram się nad jezioro. Uwielbiam w takie upały wskakiwać do wody i się chłodzić.
A co widzicie na zdjęciach niżej? Tak, oficjalnie jestem na odwyku na czas nieokreślony. Chodzi o kwiatki, te na ubraniach oczywiście, reszta się nie liczy, haha. 
Teraz są wakacje i jak najbardziej się z nich cieszę, ale w wolnym czasie przeglądam różne strony w poszukiwaniu inspiracji na outfity, które przydadzą mi się we wrześniu. Nie zrezygnuję z moich ulubionych motywów, ale chcę trochę przystopować ze słodkością. Zobaczymy, jak mi się to uda. W poniedziałek wybieram się na zakupy, by zaopatrzyć się w coś nowego. Może Wy też jesteście zainteresowane jakimiś nowościami w szafie? Przypominam o wyprzedaży.
Co do dzisiejszego looku: postanowiłam teraz zamówić kilka zwykłych rzeczy, które przydadzą się na normalne, przeciętne dni. Lubię Marilyn Monroe, a ta przeróbka wygląda tak fajnie! Trochę jednak nie trafiłam, bo t-shirt zamówiłam o rozmiar za mały, a spódnicę za dużą. Zastanawiam się nad skróceniem jej, bo mimo że nie ma wysokiego stanu, muszę nosić ją na brzuchu... Przemyślę to.


spódnica - Sheinside | t-shirt - Sheinside | bransoletka - Laurart | sandały - Reserved(?) | pasek - sh

Teraz uciekam, bo Sławek ma dziś urodziny i zaraz do niego jadę. Papa!

________________________
Jest ktoś zainteresowany zakupem gitary elektrycznej? tu


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...